Niespodzianką dwudziestej piątej kolejki jest porażka Wisły na swoim stadionie. Kiedy patrzyłem na akcję piłkarzy Ruchu, w trakcie której obrońcy Wisły się cofali, zamiast zaatakować, i robili przeciwnikom miejsce, wiedziałem, że to się musi zakończyć bramką. Ale gdyby na boisku był Arkadiusz Głowacki, prawdopodobnie Grzegorz Kuświk nie miałby szans uderzenia piłki głową.
more
more
{ 0 komentarze... » Szczepłek: Kocian śladami Viczana read them below or add one }
Prześlij komentarz